Właściwością człowieka jest błądzić, głupiego – w błędzie trwać. Żyć – to myśleć. Cyceron

Blog nieperiodyczny. Nowy wpis przynajmniej raz w tygodniu.

O belce i drzazdze…

Nie lubię wkładać kija w to mrowisko, bo tak radyklane tematy jak choćby religia sprawiają, że smród który zaczyna się nieśc jest nieproporcjonalnie wielki zważywszy na zagadnienie.  Poza tym nie przepdam grzebać się w kwestiach wiary i religii, ale również moja czara goryczy ma ograniczoną pojemność i dzisiaj zaczęła się przelewać.

Wspominałem kiedyś, że mało rzeczy na świecie wkurwia mnie tak jak hipokryzja. Nawet głupota nie wzbudza we mnie takiej agresji jak hipokryzja i demagogia. I w ten sposób moja czara goryczy przelała się przez księdza, albo ogólniej księży i taka społeczna dyskusja “dlaczego młodzi odchodzą od kościoła?”. No i chciałem rozwiać mgłę niepewności i mam nadzieję, że tekst czyta osoba związana z duchownymi, bo mój kaganek oświaty może coś zmieni…

Co dostaję chodząc do kościoła i o nim się ucząc? No, że to ciało powołane do szerzenia nauki Jezusa. No ta wspaniała organizacja szerzy słowo w Afryce kopiąc studnie na pustyni, walcząc o wolność wyznania na Białorusi i w Chinach, modląc się za cierpiących. Gdybyśmy na tym etapie się zatrzymali, wszystko jest ładnie pięknie. Człowiek inteligentny ma to do siebie, że zaczyna zadawać pytania i wykracza poza narzucone mu granice. Gdyby było inaczej prawdopodobnie nadal żylibyśmy na drzewie, a planetą rządziłyby delfiny, albo szczury…

Za każdym razem kiedy tylko podnosi się wrzawa wokół kwestii stosunku młodych do kościoła i odwrotnie winą obarcza się hedonistycznie nastawioną kulturę, fejsbuka, telewizję, seks, antykoncepcję i oportunizm. Zgoda z tym, że to nie jest wierzchołek góry lodowej, to dalsze pęknięcia na tym granitowym posągu. Wcześniej pojawia się pierwsza rysa i u każdego ta rysa jest inna. Zmorą naszych czasów są rozwody i wbrew pozorom temat się łączy z myślą przewodnią. Przyczyny rozwodów są różne, jedną z nich jest przemoc i alkoholizm. Co taka wierząca młodzież dostaje w komplecie do swojego posągu założeń kościoła? Owszem kościół jest wspaniały i chce zbawić cały świat, ale jednocześnie matka która rozwiodła się z mężem alkoholikiem i nie daj Boże wzięła ponownie ślub staje się w oczach wielu księży napiętnowana. Wielu, bo to nie reguła. Gdzieś w chorym rozumowaniu, należałoby czekać, aż owy mąż w alkoholowym szale zabije matkę i dwójkę dzieci, albo zakatuje nowonarodzone dziecko. Wybaczcie, ale coś mnie i milionom innych nie bangla w tym układzie. Nadstawianie drugiego polika jeszcze ogarniam, ale nie kiedy ktoś celuje we mnie prętem zbrojeniowym. Błądzić jest rzeczą ludzką, ale za błędny wybór małżonka trzeba płacić do krwawej i tragicznej śmierci i w międzyczasie upowszechniać patologię?! Wybaczcie, ale Jezus w którego ja wierzę jest Bogiem miłości i zrozumienia i nie sądzę, że bardziej złości go rozwód z mężem damskim bokserem, niż fakt, że ten sam mąż co wieczór katuje swoją rodzinę. Jezus z mojego chrześcijaństwa uczynił cud przemiany wody w wino jako pierwszy, żeby ludzie mogli być szczęśliwi, a nie spóścił na weselników gradu ognistego.

Księża, którzy nawołują do wspierania najuboższych i jednocześnie jeżdża drogimi samochodami irytują mnie chyba bardziej od ZUSu, który pieniędzy na moją emeryturę nie ma i odbiera renty inwalidom, ale sobie stawia szklane wieżowce. Jeśli chce ksiądz abym pomógł, niech zacznie od siebie. Sprzedaj swoją luksusową Skodę, pieniądze przekaż najuboższym i jeździj rowerem, albo innym tańszym środkiem lokomocji. Owszem posługa boża, ale wszystko ma swoją cenę.

Młodzi to widzą wbrew pozorom. Owszem całe życie daje się na tacę, ale za pogrzeb trzeba zapłacić i to “co łaska”, czyli (przepraszam) chuj wie ile. Dasz za mało wyjdziesz na dziada i będziesz się palił w piekle. Co jest trudnego w stworzeniu cennika za usługi kościelne? Takiego teoretycznego kierunku cenowego – godzina pracy księdza ileś tam PLN do tego prąd, organista, itd. Na koniec wychodzi stawka za usługę. Jeśli kogoś nie stać to ok jakiś fundusz zawsze się znajdzie, jak kogoś stać to niech zapłaci. Kropka.

Nawoływanie do sprawiedliwości społecznej i jednoczesne manie w dupie tych zasad na własnym podwórku działa mi i ludziom na nerwy. I zawsze chciałbym, żeby księżą, którzy ubolewają nad odływem młodych z kościoła, przypomnieli sobie o drzazdze i belce z przypowieści…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 17 września 2012 by in Tematy and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: