Właściwością człowieka jest błądzić, głupiego – w błędzie trwać. Żyć – to myśleć. Cyceron

Blog nieperiodyczny. Nowy wpis przynajmniej raz w tygodniu.

Nie płacz Ewka, bo masz suknię z welonem.

Nie znam się na niczym szczególnym. Nie jestem inżynierem, lekarzem i tak dalej i tak dalej. Jestem za to konsumentem jakiejś cholernej kultury popularnej to daje mi prawo do wypowiadania się o niej.  Nie znam się także na muzyce, wiem tylko czy mi się podoba czy nie. Nie wiem na ile w zwyczaju masz słuchanie tekstu piosenek, czy tylko bujasz się jak debil do rytmu czy także wiesz o czym śpiewają?

Wydaje mi się, że większość konsumentów zachowuje się jak debile wyłapując jedynie słowa klucze. I tak do kanonu piosenek weselnych trafiają przeróżne hity. Piszę o tym nie dlatego, że mam nadzieję, że nagle znikną z kanonu, ale żebyś zrozumiała/zrozumiał pewien detal, który na weselu daje sporo radości. Będzie o dwóch piosenkach, które przerosły słuchaczy od dziesięcioleci po pierwsze „Windą do nieba” zespołu Dwa plus jeden, a także „Nie płacz Ewka” Perfektu. I nie wiem od której zacząć.

Dwa plus jeden „Windą do nieba”. Widzisz ten idylliczny obrazek? Trwa druga godzina wesela, połowa sali ma już koło dwóch promili, druga połowa trochę mniej, bo wykonuje ruchy tańcopodobne. Kończą się majteczki w kropeczki, zaraz będą „iść na jednego”, ale wcześniej „coś dla zakochanych”. „Mój piękny panie raz zobaczony…”. Wszyscy odważni około 3promili zapraszają swoje damy do tańca, uwieszają się na nich i zapadają w delikatny letarg. Niektórzy zarzygają ramię swojej lubej, niektórzy będą mamrotać słowa do jej ucha swoim głęboko alkoholowym oddechem. I wszyscy myślą, że to piękna piosenka o przygotowaniach do ślubu. Nie jest do cholery! Pomijając refren „coś tam coś tam windą do nieba, suknia z welonem”, to jest piosenka o tym jak baba kocha innego, ale wychodzi za jeszcze kogoś innego, bo jej tak kazali. To nie jest piosenka miłosna do ciężkiej cholery! Cytuję: „Mój piękny panie ja go nie kocham, taka jest prawda”. Potem mu mówi, że w imię jakiś tam obyczajów już o nim śnić nie będzie. Puścicie to parom jak mają się rozstać! Poza tym, to nie dziwiło Cię tempo tej piosenki?? NIGDY?! Tak się śpiewa w piosence „o jacie jak się cieszę, że biorę ten ślub”?!… Z podanych wyżej powodów mam zawsze ubaw na weselu, kiedy zakochana para, oraz pary z trzema promilami na głowę tańczy wtulona, zakochana, całują się i tak dalej.

No i teraz będzie petarda, o czym jest „Nie płacz Ewka”… No to nie jest o tym jak chłopak strasznie cierpi przed rozstaniem z dziewczyną. Ok, no trochę jest, ale to nie proste. Ta piosenka to list pożegnalny samobójcy. Gość postanowił się zabić, bo ideały, w które wierzył sięgnęły bruku. „Telewizor, meble, mały fiat oto marzeń szczyt” i tyle, nic więcej, żadnych rzeczy wartych by za nie ginąć. On idzie tam, gdzie przyjaciół kilku ma od paru lat, czyli gdzie kurwa? Do Ciechanowa?! Nie no, kilka metrów pod ziemię i kawał drogi nad nią. Powiem więcej, facet z tej piosenki już sobie upieprzył żyły, bo ta Ewka już płacze, już po imprezie.

Rozumiesz? Słowa klucze nie pomagają nam w rozumieniu piosenki. Chyba, że to jedna z piosenek amerykańskich gwiazd, tam słuchanie ze zrozumieniem jest niewskazane, bo wtedy nie chce człowiek więcej wiedzieć.

Na koniec linki do obu piosenek.

Advertisements

2 comments on “Nie płacz Ewka, bo masz suknię z welonem.

  1. marryroe
    2 września 2012

    Temat z „windą do nieba” był już kilka razy szerzej poruszany, więc myślę że sporo ludzi zostało uświadomionych.
    Mnie zastanawia troszkę inny fenomen jeżeli chodzi o teksty piosenek.
    Nie zauważyłeś może mody na przekazywanie ludziom tego, co zazwyczaj powinno się przekazać podczas rozmowy, za pomocą różnych kawałków? Chodzi mniej więcej o to, że ktoś się wstydzi, boi, czy nie ma odwagi czegoś przekazać, więc łatwiej mu i bezpieczniej podesłać czy zalinkować na fejsbuku kawałek z sugestywnym tekstem i czekać, aż a nuż ktoś się domyśli i wyciągnie odpowiednie wnioski.

    • tytus7
      2 września 2012

      Hmmm. Zastanawiałem się nad tym, nawet chciałem zrobić o tym wpis, ale doszedłem do połowy i zrezygnowałem. Może wróce do tematu, ale ugryzłem go od trochę innej strony – facebook i gadu gadu jako agora wszelkiej maści, ale nie jako czynnik pozytywny, a jako dowód na to że ludzie nie umieją normalnie komunikować swoich trzewi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 28 sierpnia 2012 by in Dupa, Recenzje and tagged , , , , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: