Właściwością człowieka jest błądzić, głupiego – w błędzie trwać. Żyć – to myśleć. Cyceron

Blog nieperiodyczny. Nowy wpis przynajmniej raz w tygodniu.

Polacy chińskimi europejczykami.

Ostatnio głośno było o wizycie Chińczyków na starym kontynencie. Podobno zaczynają swoją ekspansję u nas. Serio?! Ja myślałem, że ekspansja już dawno trwa i ma się dobrze. Na Krupówkach można sobie robić zdjęcia z misiem, który jest Made in China, Syrenki Warszawskie są Made in China. Nawet małe repliki Wieży Eifla są Made in China. Mój telewizor, komórka, samochód, nawet jeansy. Każda cholerna rzecz, która nie jest częścią mojego ciała jest wyprodukowana przez małe chińskie rączki na drugim krańcu świata. Ale nie o tym.

Co dobrego można powiedzieć o chińskich podróbkach? No nic. Robią je albo po kosztach, albo dzieci, które szyją buty dopiero co zostały odstawione od cyca matki i jeszcze nie kumają co to jest „szyj gnoju równo!”. W związku z tym jeansy albo śmierdzą, albo się prują itd.. I to jest wina Chińczyków. My, Polacy mamy podobnie, To też jest nasza wina, niestety.

Weźmy takich naszych sąsiadów jednych czy drugich.
Nie potrafimy wypić tylu rzek wódki co Rosjanie. Owszem niby Słowianie mają osobną kategorię jeśli chodzi o tolerancję alkoholu, ale jednak przegrywamy z narodem, który wódkę piję jak Włosi kawę.
Nie potrafimy budować dróg tak jak Niemcy. Jak już się za to bierzmy, to firma budowlana przerzuca kruszywo spod wybudowanego kawałka pod budowę kolejnego i każdy się dziwi, że droga pęka po dwóch tygodniach.
Nasze piwo owszem dobre, ale piwo czeskie ma lepszy marketing, co gorsza Czesi wydaje mi się, że lepiej poradzili sobie z poradziecką rzeczywistością.
Dalej na wschód nie jest lepiej. Nasze pociągi i ich punktualność, oraz czas przejazdu w Państwie Środka byłyby traktowane jako harcorowe wspomnienie ale w lunaparku…

To trochę nasza wina. To taka bufonada i zarozumialstwo nowobogackiej szlachty np. mechaników samochodowych, albo innych „szpecjalistów”. Nie naprawiają tylko uprawiają rzeźnię. Owszem naprawić naprawią, ale przy tym spróbują jeszcze naciągnąć na ile się da. Podobnie w sklepach. Ciekawi mnie kiedy dotrze do zakutych łbów, że to ja jestem, jako klient, najważniejszy w sklepie, bo gdy pójdę do konkurencji to ze mną pójdą moje pieniądze i przychód. Wobec tego to klient, a nie kierownik jest najważniejszy.
A polska branża filmowa? Nie tylko mają mnie (widza) za idiotę, ale dążą do jeszcze większego mojego zidiocenia, zapraszają mnie na te same filmy z tą samą obsadą…
Branża porno nie ma się lepiej. „Nasze” filmy wyglądają jak tanie produkcje z enerdówka sprzed trzydziestu lat.

Czy nie można stworzyć czego naszego? Unikatowego na skalę przynajmniej regionu? Wiem, że większość elity została wymordowana w czasie wojny, a upadek socjalizmu sprzyjał powstawaniu naciągaczy i nowobogackich buraków. Może za dwadzieścia lat, kiedy zdrowy kapitalizm da nauczkę naciągaczom. Żebyśmy tylko zdążyli zanim zrobią z nas „Made in Polchina”…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 10 Maj 2012 by in Polityka, Seks and tagged , , , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: