Właściwością człowieka jest błądzić, głupiego – w błędzie trwać. Żyć – to myśleć. Cyceron

Blog nieperiodyczny. Nowy wpis przynajmniej raz w tygodniu.

Sumienie dla wszystkich!

Polska to piekny kraj, do nas jako do narodu powinni zjeżdżać się psychiatrzy z całego świata i nas badać. Wnioski rzucałyby na kolana i służyłyby potomnym na dziesięciolecia. Tak oto osiągamy granice absurdu. Polska dryfuje w kierunku horyzontu o nazwie paranoja, ster się zablokował a kapitan statku mówi nam, że statek jest w budowie, pierwszy majtek krzyczy żeby maszt był w kształcie skrzydła ruskiego samolotu, a pasażerowie na gapę uprawiają wolną homoseksualną miłość. Rumu tylko zabrakło, żeby wioślarzy poić tymi bzdurami.

Tak oto aptekarz ma mieć prawo odmowy sprzedaż środka antykoncepcyjnego powołując się na względy swojego sumienia. Zdania opisujące absurd tego pomysłu przerastają moje umiejętności oratorskie i wykraczają poza oralną sprawność.

Trzymając się jednak obalania tego chorego pomysłu. Rynek szybko zweryfikuje kto jakie ma sumienie… Jeśli klient nie dostanie gumek, czy pigułek w danej aptece pójdzie na drugą stronę ulicy i kupi u kogoś innego. Poza tym i tak edukacja seksualna w Polsce to mit. Dlaczego wobec tego częściowo stara się obciąć dostęp do antykoncepcji? Czarny rynek aborcji na pewno na tym skorzysta…

Mam także propozycję, by taką klauzulę sumienia rozszerzyć na każdy aspekt działalności usługowej.

I tak wsiadając do taksówki możemy poprosić na Pragę, Kalinę i tak dalej, na to taksówkarz nam odpowie, że w tamte rejony on nie jeździ ze względu na przekonania.

Fryzjer także nas nie obetnie tak jak będziemy chcieli, bo to będzie się kłócić z jego poczuciem estetyki.

Najfajniej jednak będzie pójść do restauracji i po zjedzonym posiłku, powołując się ideami komunistycznymi odmówić zapłaty gotówkowej, w majestacie prawa klauzuli sumienia.

Wiem, trywializuję. Na poważnie to mam wątpliwości czy to kwestia sumienia aptekarza. Przecież to ja kupuję i to jest moja sprawa co z tym zrobię. Nie wypełniam żadnej ankiety o cel nabycia. Nie mówię także, że kupuję gumki żeby grzmocić na lewo i prawo i kilka razy dziennie. Co więcej jeśli mnie pamięć nie myli to w małżeństwie dopuszczono jakiś zakres użycia antykoncepcji, ale o mój stan cywilny także aptekarz nigdy nie pytał. A może jakiś bogaty miliarder przeciwnik antykoncepcji wykupuje zapasy środków antykoncepcyjnych.

To na koniec ja zapytam, a co to kogo obchodzi?! Mój zakup moja sprawa. Aptekarz wykonuje swój zawód, tak jak wykonuję go ja, albo inny pracownik. Mimo, że życzenia klientów odbiegają nieraz od ram normalności to staramy się je wypełniać, a co klient z nimi zrobi to nie jest moja sprawa.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 19 kwietnia 2012 by in Polityka, Seks, Tematy and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: