Właściwością człowieka jest błądzić, głupiego – w błędzie trwać. Żyć – to myśleć. Cyceron

Blog nieperiodyczny. Nowy wpis przynajmniej raz w tygodniu.

Święty Rydygier! No ten od skwerów!!!

Lubelscy urzędnicy, czy Bóg wie kto znaleźli rozwiązanie na problem bezpieczeństwa na nowych wyjściowych inwestycjach na głębokich prlowskich blokowiskach.

Bierzemy sobie jakieś lubelskie osiedle okryte złą sławą, a takich nam nie brakuje. Aby umilić mieszkańcom czas na zasranych dotychczas placach zechcieli zasiać nową trawę, zebrać psie i ludzkie odchody, postawić pięć ciężkich wbetonowanych ławek i (to moja ulubiona część) na środku walnąć grilla… Kiedy przeczytałem o koncepcie pierwszy raz wykonałem kilka prostych czynności. Najpierw spojrzałem na kalendarz, żeby wyeliminować ewentualność pierwszokwietniowego żartu. Potem wyobraziłem sobie to co będzie się działo na tych skwerach. Niestety moje wizje raczej odbiegały od urzędniczych idealistycznych wyobrażeń. Myślenie, że taki skwer i grill stanie się ośrodkiem społecznego i cywilizacyjnego postępu, a także źródłem wszelkiej społecznej szczęśliwości jest jak lot międzykontynentalny z biopaliwem w zbiornikach samolotu…

W realu raczej będzie to miejsce nocnych libacji, niepełnoletniego współżycia i krojenia, niedzielnego grillowania przy piwku grupki kolegów mierzących po trzy metry we wszystkich płaszczyznach. Normalna rodzina tak jak dotychczas będzie wędrować gdzieś na działkę lub do rodziny za miasto.

W związku z tym, że ktoś z pomysłodawców zielonych azyli grilowo browarniczych otrzeźwiał, zorientowali się, że może zaistnieć sytuacja zagrożenia jakiegoś tam bezpieczeństwa. Kompletnie nie wiem czym podyktowane były takie przypuszczenia. Rozwiązanie jednak nasuwa się samo – dwie małe i tanie kamerki w dwóch rogach skweru, z połączeniem z monitoringiem miejskim, a nawet emisją do internetu. Niestety moje pomysły jak zawsze generują niepotrzebne koszty, bo maszty muszą mieć odpowiednią wysokość, skwer musiałby ogólnie i w ogóle oświetlony, no i to połączenie.

Urzędnicy wpadli na genialne rozwiązanie i najtańsze jakie się da. Skwery będą pod specjalnym patronatem wszystkich świętych grupowo lub indywidualnie. Ja też jestem święcie przekonany, że chuligan kiedy zobaczy tabliczkę z informacją, że dany plac jest pod patronatem świętego Rydygiera ucieknie przerażony tą informacją. Można by przy wejściach napisać taki komunikat:

„Uważaj! Porządku na tym placu pilnuje święty Rydygier! Za dewastację czeka cię wieczne potępienie!”.

Te tabliczki mogłyby nawet sprzedawać razy wchodzącym na plac. Wchodzisz sobie, a tu JEB! czytasz i rozumiesz, że żarty się skończyły.

Jednak ten pomysł można dość łatwo zweryfikować, można rzucić okiem ile jest wypadków na Alejach Jana Pawła II, a ile na Alejach Piłsudskiego, no i ile tam wypisano mandatów. Można by także stadiony nazywać imionami świętych, wtedy derby Lubelszczyzny, Krakowa, Warszawy odbywałyby się w atmosferze poszanowania i zrozumienia. Uważam, że pomysł trzeba wziąć na poważnie, nie ma się co śmiać, bo możliwe że odniesiemy sukces i przetrzemy szlaki innym miastom. Byle niech to tylko nie będzie innych szlak – „Niech to szlag!”…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 3 marca 2012 by in Lublin, Polityka and tagged , , , .
%d blogerów lubi to: